Policjanci z Zambrowa zatrzymali 30-letniego mieszkańca miasta, który podpalił samochód swojej byłej partnerki. Mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu we krwi i złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Za te przestępstwa grozi mu do 5 lat więzienia, ale ponieważ działał w warunkach recydywy, kara może zostać zwiększona o połowę.
Podpalenie samochodu w Zambrowie – szybka interwencja służb
Zdarzenie miało miejsce na jednym z osiedli w Zambrowie. Dyżurny miejscowej jednostki policji otrzymał zgłoszenie o płonącym samochodzie. Świadek poinformował, że mężczyzna oblał auto substancją łatwopalną, podpalił je, a następnie odjechał.
Na miejsce natychmiast wysłano służby, a funkcjonariusze szybko ustalili, że sprawcą może być były partner właścicielki pojazdu. Dzięki precyzyjnym informacjom o jego rysopisie i samochodzie, policjanci rozpoczęli poszukiwania.
Zatrzymanie sprawcy w centrum miasta
Dzielnicowi zatrzymali 30-latka na jednej z ulic w centrum Zambrowa. Okazało się, że jest nietrzeźwy – badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został przewieziony do aresztu, gdzie spędził noc.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Następnego dnia usłyszał zarzuty zniszczenia mienia w warunkach recydywy oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Policjanci wystąpili już z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.
Zgodnie z kodeksem karnym, za zniszczenie cudzej rzeczy grozi do 5 lat więzienia, jednak w przypadku recydywy kara może wzrosnąć do 7,5 roku pozbawienia wolności.
Podsumowanie
Dzięki błyskawicznej reakcji świadków i sprawnym działaniom policji sprawca podpalenia został szybko zatrzymany. Zambrowscy mundurowi przypominają, że niszczenie cudzej własności i łamanie zakazów sądowych niesie za sobą poważne konsekwencje prawne.
🚔 Każde podejrzane zachowanie warto zgłaszać – dzięki temu można zapobiec poważnym zdarzeniom i zadbać o bezpieczeństwo w swoim otoczeniu.