40-letni mieszkaniec powiatu bielskiego padł ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Mężczyzna chciał pomnożyć swoje oszczędności, jednak zamiast zysków stracił 65 tysięcy złotych. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, jak działają oszuści podszywający się pod doradców inwestycyjnych.
Oszustwo na inwestycję – jak przebiegał scenariusz?
Mężczyzna zainteresował się ofertą inwestycji online w listopadzie 2024 roku. Po rejestracji na stronie platformy skontaktował się z nim rzekomy doradca finansowy, który zaoferował pomoc w pomnażaniu kapitału.
Na początku inwestor wpłacił niewielkie kwoty – 600 zł i 998 zł. Wkrótce na jego koncie zaczęły pojawiać się „zyski”, co zachęciło go do dalszych wpłat. Następnie, za namową „eksperta”, przelał kolejne sumy: 23 000 zł, 15 000 zł, a potem 16 900 zł, by rzekomo odblokować przelew. Ostatecznie, gdy usłyszał, że odzyska swoje pieniądze, jeśli wykona kolejną transakcję, wpłacił jeszcze więcej. W efekcie kontakt z przedstawicielem firmy urwał się, a 40-latek stracił łącznie 65 tys. zł.
Oszustwo inwestycyjne – na co uważać?
Policja apeluje o ostrożność przy podejmowaniu decyzji finansowych. Oto kilka zasad, które mogą uchronić przed stratą pieniędzy:
✔ Nie ufaj ofertom szybkiego zysku – jeśli ktoś obiecuje wysokie dochody bez ryzyka, to znak ostrzegawczy.
✔ Sprawdzaj legalność platformy – zanim wpłacisz pieniądze, zweryfikuj firmę w KNF i czytaj opinie.
✔ Nie podejmuj decyzji pod presją – oszuści stosują manipulację, by zmusić ofiary do szybkiego działania.
✔ Nie instaluj podejrzanych aplikacji – oszuści często proszą o zdalny dostęp do konta, co ułatwia im kradzież pieniędzy.
✔ Zachowaj ostrożność w rozmowach telefonicznych – nie podawaj danych logowania i nie przelewaj środków na nieznane konta.
Mieszkaniec powiatu bielskiego zgłosił sprawę policji, jednak odzyskanie środków może być trudne. Pamiętaj, by zawsze zachować czujność i dokładnie analizować każdą ofertę inwestycyjną!