Znany ksiądz krytykuje Trzaskowskiego: „Siewca chrystianofobii”

Rafał Trzaskowski siewca chrystianofobii
Fot: X / @trzaskowski_
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Ksiądz Daniel Wachowiak, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Koziegłowach, ostro skomentował kandydaturę Rafała Trzaskowskiego na prezydenta RP. Na platformie X (dawniej Twitter) nazwał prezydenta Warszawy „siewcą chrystianofobii” i zarzucił mu brak wiarygodności w relacjach z Kościołem i katolikami.

Ksiądz Wachowiak: „Nie zapomnę zdejmowania krzyży”

Ksiądz Wachowiak, znany z aktywności w mediach społecznościowych, odniósł się do decyzji Koalicji Obywatelskiej, która wyłoniła Rafała Trzaskowskiego jako swojego kandydata w wyborach prezydenckich. W swoim wpisie na X duchowny przypomniał sytuacje, które jego zdaniem świadczą o nieprzychylnym stosunku Trzaskowskiego do Kościoła.

  • „Zdejmowania krzyży w urzędach nie zapomnę. Teraz kandydat zawinięty w serdeczność. Po wyborach powróci siewca chrystianofobii” – napisał ksiądz Wachowiak.

Obietnice Trzaskowskiego a rzeczywistość – krytyka duchownego

Wiceprzewodniczący KO Cezary Tomczyk w rozmowie z Radiem Zet stwierdził, że Rafał Trzaskowski „będzie bronił katolików, tak jak dziś broni niepełnosprawnych”. To oświadczenie nie przekonało ks. Wachowiaka, który wyraził swoje wątpliwości.

  • „Nie wierzę. Słowa jedno. Mowa trawa. Jego czyny, decyzje – po kampaniach – pokazują inne” – grzmiał duchowny na X.

Trzaskowski a relacje z Kościołem – konkretne zarzuty

Ksiądz Wachowiak przypomniał również działania Trzaskowskiego, które – jego zdaniem – stoją w sprzeczności z deklarowanym wsparciem dla katolików. W kolejnych wpisach duchowny wskazał m.in.:

  • poparcie dla ściągania krzyży z przestrzeni publicznej,
  • krytykę Kościoła za jego stanowisko wobec aborcji,
  • brak uczestnictwa dziecka Trzaskowskiego w lekcjach religii i sakramentach,
  • poparcie dla „tęczowych dni” w szkołach i udział w marszach LGBT.
  • „Irytująca nagła „miłość” Trzaskowskiego do katolików. Odczepić się teraz od nas, proszę” – pisał ks. Wachowiak.