Patostreamy – internetowe transmisje na żywo, podczas których widzowie obserwują patologiczne zachowania, takie jak libacje alkoholowe, przemoc, a nawet zachowania seksualne – stały się poważnym problemem społecznym. Ministerstwo Cyfryzacji, we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości i Ministerstwem Edukacji Narodowej, pracuje nad legislacją mającą na celu walkę z tym niebezpiecznym zjawiskiem. Pierwsze efekty tych działań możemy zobaczyć jeszcze przed wakacjami.
Czym są patostreamy?
Patostreamy to specyficzny rodzaj internetowych transmisji LIVE, w których twórcy publikują treści o skrajnie kontrowersyjnym charakterze. Widzowie – często młodociani – za pomocą tzw. „donejtów” wspierają finansowo te transmisje, jednocześnie wchodząc w interakcję z twórcami. Patostreamerzy potrafią zarabiać dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych miesięcznie. Problem ten dotyka także rodziny, gdzie dzieci oglądają tego typu treści bez wiedzy rodziców.
Rządowe działania wobec patostreamów
Wiceminister Cyfryzacji, Michał Gramatyka, zapowiedział zakończenie rządowych konsultacji nad projektem ustawy jeszcze przed wakacjami. Głównym celem jest ochrona dzieci i młodzieży przed szkodliwymi treściami.
Nowe przepisy mają zdefiniować, czym jest „patostream”, i przypisać mu odpowiednie ograniczenia. Obecnie trwają prace nad precyzyjną definicją, która pozwoli na skuteczne egzekwowanie prawa.
Co zmienią nowe przepisy?
Rząd planuje stworzenie narzędzi umożliwiających ograniczenie dostępu do patostreamów. Jednym z rozważanych rozwiązań jest zastosowanie technologii podobnej do tej, która blokuje dostęp do stron dla dorosłych. Jednocześnie pojawiają się obawy, że definicja „patostreamu” może być wykorzystywana do cenzurowania treści, które nie są zgodne z linią polityczną rządu.
Rodzice na straży bezpieczeństwa w sieci
Władze zachęcają rodziców do większej kontroli nad treściami, które konsumują ich dzieci. Kieszonkowe wydawane na „donejty” czy oglądanie transmisji o wątpliwej jakości moralnej mogą mieć negatywny wpływ na rozwój młodych osób. Dlatego tak ważne jest uświadamianie rodziców i uwrażliwianie ich na problem patostreamów.
Obawy o wolność w internecie
Niektórzy eksperci podnoszą obawy, że walka z patostreamami może stać się pretekstem do wprowadzenia szeroko zakrojonej cenzury w internecie. Szczególnie w kontekście innych projektów legislacyjnych, mających na celu zapobieganie „wpływom zewnętrznym” i „ingerencji w wybory”.
Czy rządowe regulacje będą precyzyjne i skuteczne, czy może staną się narzędziem kontroli nad wolnością słowa w sieci? Odpowiedź na te pytania poznamy dopiero w momencie publikacji projektu ustawy.
Podsumowanie
Patostreamy to zjawisko, które wymaga zdecydowanych działań, zwłaszcza w kontekście ochrony dzieci i młodzieży. Jednak wprowadzanie nowych regulacji wymaga dużej precyzji, aby nie naruszyć wolności w internecie. Na bieżąco będziemy śledzić rozwój sytuacji i informować o postępach legislacyjnych. Tymczasem apelujemy do rodziców o czujność i kontrolę nad tym, co ich dzieci oglądają w sieci.
Zadbajmy razem o bezpieczeństwo młodego pokolenia!