Miniony weekend na Targowisku Miejskim upłynął pod znakiem smaków i zabawy. Kolejny, a zarazem ostatni w tym roku Jarmark na Kawaleryjskiej „Zielono i smacznie” przyciągnął tłumy mieszkańców. Wydarzenie (27-28 września) było pełne ciekawych produktów, świetnej atmosfery oraz licznych atrakcji festynowych dla dzieci i dorosłych.











Kulinarne hity i wsparcie dla kupców
Na jarmarku zaprezentowali się dostawcy rękodzieła i roślin. Przede wszystkim, jednak, królowały smaki Podlasia. Nie zabrakło tradycyjnych serów, miodów, wędlin czy litewskich chlebów. Dostępne były wędzone wędliny oraz potrawy z grilla, a także oryginalne dania kuchni gruzińskiej, które cieszyły się dużą popularnością.
Kupcy z Targowiska Miejskiego aktywnie włączyli się w akcję. Ponadto, za zakupy proponowali klientom gratisową kawę, a także przygotowali vouchery o wartości 50 zł, które można było wygrać w konkursach.
Zastępca prezydenta Białegostoku, Marek Masalski, podsumował wydarzenie:
- „Był to czwarty i ostatni w tym roku jarmark na Kawaleryjskiej. Mam nadzieję, że ta propozycja przypadła mieszkańcom do gustu. Dzięki temu zechcą oni odwiedzać targowisko częściej, bo naprawdę warto wybrać się tu na zakupy. Jednocześnie dziękuję wszystkim, którzy w ostatnich miesiącach zaangażowali się w organizację tych jarmarków i festynów”.
Atrakcje i profilaktyka zdrowotna
Organizatorzy zadbali o to, by przez cały weekend nie było mowy o nudzie. Stowarzyszenie Klanza, Fundacja Spe Salvi i Hufiec ZHP Białystok zapewnili liczne atrakcje i zabawy dla najmłodszych. Prezentowano także zabytkowe auta na stoisku klubu JakTajmer (Moto-Retro).
Co więcej, na jarmarku odbyły się akcje prozdrowotne. PCK prowadziło szkolenie z pierwszej pomocy oraz mierzenie poziomu cukru i cholesterolu. W sobotę studenci stomatologii oferowali przegląd stomatologiczny. Równocześnie Fundacja dla Dzieci i Dorosłych z Cukrzycą przeprowadzała badania przesiewowe (pomiar glikemii) i konsultacje. Tego dnia funkcjonariusze z IV Komisariatu Policji znakowali również jednoślady.
W niedzielę czekała największa niespodzianka. Na targowisku stanęła indiańska wioska, można było z bliska zobaczyć urocze alpaki, a każdy chętny mógł zrobić sobie zdjęcie z Pszczółką, maskotką Jagiellonii.