52-letni białostoczanin przez dłuższy czas groził i nękał swoich sąsiadów. Rzucał w nich przedmiotami, uszkodził płot, a także zakłócał spokój nocny. Teraz decyzją sądu spędzi trzy miesiące w areszcie.
Skarga sąsiadki doprowadziła do zatrzymania
Do policjantów z komisariatu w Zabłudowie zgłosiła się kobieta, która opowiedziała o zachowaniu swojego sąsiada. 52-latek miał wyzywać ją, grozić pozbawieniem życia i w stanie nietrzeźwości rzucać w nią puszkami po piwie. Kobieta wskazała też, że napastnik kopnął ją i uszkodził ogrodzenie jej posesji.
Czytaj także: 63-latek groził, że spali dom i rodzinę
Groźby wobec wielu mieszkańców
Śledczy ustalili, że agresywny białostoczanin nękał również innych sąsiadów. Zapowiadał, że ich pobije, zniszczy dom i pozbawi życia. Regularnie zakłócał ciszę nocną, zaśmiecał okolicę i blokował wjazd na prywatne posesje.
Areszt i poważne zarzuty
Kryminalni z białostockiej „czwórki” zatrzymali mężczyznę. Usłyszał dwa zarzuty nękania oraz zarzut gróźb karalnych w warunkach recydywy. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Nawet 12 lat więzienia
Za stawiane mu zarzuty 52-latkowi grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla, że groźby i uporczywe nękanie to poważne przestępstwa, które należy niezwłocznie zgłaszać.
Podsumowanie
Agresywne zachowanie 52-latka zakończyło się aresztem. Decyzja sądu ma chronić mieszkańców przed kolejnymi atakami i podkreśla, że prawo stanowczo reaguje na przypadki nękania i gróźb wobec sąsiadów.
źródło: KMP Białystok