70 tysięcy złotych straty na giełdzie – oszustwo, które dotknęło mieszkańca Białegostoku

Oszustwa giełdowe Białystok
Fot: Mat. pras.
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Mieszkaniec Białegostoku stracił 70 tysięcy złotych na giełdowym oszustwie. 41-latek padł ofiarą manipulacji przestępców, którzy podawali się za brokerów giełdowych, zachęcając go do inwestycji w waluty, metale i kryptowaluty. Jego historia jest przykładem na to, jak łatwo można wpaść w pułapkę oszustów, którzy potrafią bardzo skutecznie wykorzystać chęć szybkich zysków.

Jak oszuści manipulują inwestorami na giełdzie?

Zaczęło się niewinnie. Mężczyzna natknął się na reklamę dotyczącą inwestycji na giełdzie, obiecującą szybkie i duże zyski. Zainteresowany, zarejestrował się na stronie internetowej, podając swoje dane osobowe i numer telefonu. Już następnego dnia kontaktowała się z nim kobieta, która przedstawiła się jako rekruterka i zachęcała do dalszych inwestycji. Po krótkiej rozmowie, mężczyzna został zaproszony do dalszej współpracy przez „koordynatora”, który miał pomagać w inwestycjach.

Czytaj także: Oszustwa inwestycyjne: Seniorka straciła 34 tysiące złotych

Zaczęło się niewinnie – inwestycje w metale i kryptowaluty

Początkowo wszystko wydawało się w porządku. Zainstalowana aplikacja pozwalała na przeprowadzanie inwestycji na giełdzie metali i kryptowalut. Wszystko to zgodnie z instrukcjami „koordynatora”, który twierdził, że w tym segmencie rynku można osiągnąć największe zyski. Mężczyzna, chcąc zyskać jak najwięcej, zaczął wpłacać kolejne pieniądze, licząc na szybki zwrot z inwestycji.

Manipulacja i fałszywe kancelarie – droga do utraty 70 tysięcy złotych

Kiedy 41-latek postanowił wypłacić część swoich zysków, zaczęły się problemy. Oszuści zerwali z nim kontakt, a mężczyzna zaczynał zdawać sobie sprawę, że może paść ofiarą oszustwa. Szukając pomocy w internecie, trafił na stronę kancelarii zajmującej się odzyskiwaniem pieniędzy. Po wypełnieniu formularza, skontaktowała się z nim osoba, która przedstawiła się jako przedstawiciel tej firmy i obiecała pomoc w odzyskaniu środków.

Jednak po kilku dniach sprawa zaczęła przybierać dziwny obrót. Mężczyzna musiał wykazać obrót finansowy na swoim koncie, a także przesłać zdjęcia swoich dokumentów. Zgodnie z poleceniami wpłacał kolejne pieniądze, licząc, że uda mu się odzyskać swoje środki. Niestety, po czasie okazało się, że to również była część oszustwa – oszuści wciąż domagali się kolejnych opłat, takich jak podatek czy opłata sądowa.

Jak rozpoznać oszustwa giełdowe i jak się przed nimi chronić?

Oszustwa giełdowe są coraz częstsze, a ofiarami padają nie tylko osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z inwestycjami, ale także, doświadczeni inwestorzy. Przede wszystkim należy pamiętać, że nie ma „łatwego” zysku. Jeśli oferta brzmi zbyt dobrze, aby była prawdziwa – najprawdopodobniej jest oszustwem.

Aby uniknąć podobnych sytuacji, warto:

  • Zawsze weryfikować źródło oferty inwestycyjnej.
  • Unikać inwestycji na nieznanych platformach internetowych.
  • Korzystać tylko z renomowanych brokerów i instytucji finansowych.
  • Zachować ostrożność w przypadku kontaktów telefonicznych, które obiecują „łatwe” zyski.
  • Zawsze sprawdzać opinie o firmach i kancelariach, które oferują pomoc w odzyskiwaniu pieniędzy.

Podsumowanie

Oszustwo giełdowe, które dotknęło mieszkańca Białegostoku, pokazuje, jak łatwo można stracić znaczną sumę pieniędzy, jeśli nie zachowa się ostrożności w inwestycjach. Ważne jest, aby przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej dokładnie sprawdzić wiarygodność oferujących ją podmiotów. Zyski, które wydają się zbyt duże, aby były prawdziwe, zazwyczaj kończą się poważnymi stratami.