Policjanci z Białegostoku zatrzymali mężczyznę, który groził śmiercią komornikowi sądowemu. 40-latek wysłał na służbową skrzynkę mailową urzędnika wiadomości z żądaniem zaprzestania czynności służbowych. Dzięki szybkiej interwencji funkcjonariuszy sprawca został ujęty jeszcze tego samego dnia. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Groźby wobec komornika
Do funkcjonariuszy z białostockiego Komisariatu Policji nr 2 zgłosił się 40-letni komornik sądowy. Zgłosił, że otrzymał na swoją służbową skrzynkę mailową dwie wiadomości od nieznanego nadawcy. W treści e-maili znajdowały się groźby pozbawienia życia, jeśli nie zrezygnuje z zajęcia rachunku bankowego dłużnika.
Szybka reakcja policji
Sprawą natychmiast zajęli się kryminalni z białostockiej „dwójki”. Dzięki analizie dostępnych danych już tego samego dnia udało się ustalić tożsamość oraz miejsce pobytu sprawcy. Okazało się, że nadawcą wiadomości był 40-letni mieszkaniec Łap.
Współpracując z funkcjonariuszami miejscowego komisariatu, policjanci zatrzymali mężczyznę w jego mieszkaniu. Operacja zakończyła się sukcesem zaledwie kilka godzin po zgłoszeniu.
Zarzuty i możliwe konsekwencje
Zatrzymany usłyszał zarzut zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania czynności służbowych za pomocą groźby. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności do 3 lat, zgodnie z przepisami Kodeksu karnego. Obecnie sprawą zajmuje się prokuratura.
Wzrost agresji wobec funkcjonariuszy publicznych
Przypadek ten jest kolejnym dowodem na wzrastającą agresję wobec osób pełniących funkcje publiczne. Groźby pod adresem komorników czy innych urzędników to poważne przestępstwo, które nie tylko utrudnia realizację prawnych obowiązków, ale również zagraża ich bezpieczeństwu. Policja apeluje o zgłaszanie takich incydentów i podkreśla, że każda groźba zostanie dokładnie zbadana.
Podsumowanie
Dzięki sprawnej współpracy policjantów z Białegostoku i Łap zatrzymano mężczyznę, który groził komornikowi śmiercią. Incydent ten przypomina, że służby publiczne są chronione prawem, a każde przestępstwo przeciwko ich bezpieczeństwu spotyka się z surowymi konsekwencjami. Mieszkańcy Białegostoku mogą być pewni, że policja reaguje szybko i stanowczo w takich sprawach.
Czy potrzeba dodatkowych zabezpieczeń dla funkcjonariuszy publicznych? To pytanie pozostaje otwarte w świetle rosnącej liczby takich przypadków.