Wielki bój w Poznaniu. Jagiellonia remisuje z Lechem 2:2 po golach Imaza i Pietuszewskiego

Lech Jagiellonia 2:2
Fot: Jagiellonia Białystok
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Mecz pełen zwrotów akcji i pięknych bramek. W niedzielę (28 września) Jagiellonia Białystok zremisowała na wyjeździe z Lechem Poznań 2:2. Oba zespoły zdobyły po jednym punkcie w prestiżowym starciu. Bramki dla Żółto-Czerwonych strzelili Jesus Imaz oraz Oskar Pietuszewski.

Mrożący krew w żyłach początek drugiej połowy

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się w wysokim tempie. Obie drużyny walczyły o przejęcie inicjatywy, jednakże w poczynaniach brakowało konkretów pod bramką rywala.

Najważniejszy moment pierwszej połowy nastąpił tuż przed przerwą. Kamil Jóźwiak fantastycznie obsłużył podaniem Alexa Pozo na prawej stronie boiska, a Hiszpan znakomicie wyłożył piłkę do Jesus Imaza. Imaz bez problemu umieścił ją w siatce. Dzięki temu trafieniu Jagiellonia schodziła na przerwę, prowadząc 1:0.

Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo. Już w pierwszej akcji po zmianie stron Leo Bengtsson wyrównał stan rywalizacji. Ten wynik również utrzymał się krótko, bowiem w 48. minucie Oskar Pietuszewski popisał się atomowym uderzeniem zza pola karnego. Młody zawodnik umieścił piłkę w siatce Lecha, dzięki czemu Jaga ponownie prowadziła 2:1.

Rzut karny zadecydował o podziale punktów

Tuż po zdobyciu drugiej bramki, Jagiellonia mogła podwyższyć wynik. Po rzucie rożnym interweniował jednak Bartosz Mrozek. Bramkarz Lecha popisał się świetnym refleksem i uchronił swój zespół przed stratą trzeciego gola.

Niestety, kilka minut później to Lech otrzymał rzut karny. Do piłki podszedł Mikael Ishak, który pewnie umieścił futbolówkę w siatce, ustalając wynik na 2:2.

Finalnie, przez ostatnie 30 minut, podobnie jak na początku spotkania, kibice nie oglądali już zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Mimo że Jagiellonia wywiozła z Poznania tylko punkt, to biorąc pod uwagę rangę rywala, jest to cenny dorobek.