W ćwierćfinale Pucharu Polski Jagiellonia Białystok musiała uznać wyższość Legii Warszawa, przegrywając na stadionie przy Łazienkowskiej 1:3. Choć Duma Podlasia prowadziła do przerwy, to w drugiej połowie gospodarze odwrócili losy spotkania, zapewniając sobie awans do półfinału.
Przedmeczowe problemy Jagiellonii
Spotkanie zapowiadano jako starcie dwóch czołowych drużyn w polskiej piłce – wielu ekspertów określało je mianem „przedwczesnego finału”. Niestety Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii, nie mógł skorzystać ze swoich podstawowych bocznych obrońców – Michala Sacka oraz Joao Moutinho. Z konieczności na boisku pojawili się Norbert Wojtuszek i Cezary Polak, co osłabiło defensywę zespołu.
Dobry początek Legii, ale to Jagiellonia objęła prowadzenie
Już od pierwszych minut to Legia przejęła inicjatywę i starała się narzucić swój styl gry. Marc Gual dwukrotnie zagroził bramce Sławomira Abramowicza, ale jego strzały nie przyniosły efektu. W 11. minucie Kacper Chodyna umieścił piłkę w siatce, ale po interwencji VAR bramka nie została uznana z powodu spalonego.
Jagiellonia stopniowo odzyskiwała kontrolę nad meczem i w 30. minucie objęła prowadzenie. Miki Villar podał do wbiegającego w pole karne Jarosława Kubickiego, który precyzyjnym strzałem pokonał Vladana Kovacevicia. Legia mogła odpowiedzieć niemal natychmiast, ale Bartosz Kapustka trafił w słupek. Do przerwy to goście prowadzili 1:0.
Legia odwraca losy meczu w drugiej połowie
Po wznowieniu gry gospodarze znów ruszyli do ataku. W 53. minucie po dośrodkowaniu Ryoyi Morishity piłkę do siatki skierował Jan Ziółkowski, doprowadzając do remisu.
Jagiellonia miała okazję, by ponownie wyjść na prowadzenie – po rzucie rożnym Afimico Pululu oddał groźny strzał głową, a zawodnicy Jagi reklamowali zagranie ręką przez Ilję Szkurina w polu karnym. VAR przeanalizował sytuację, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego.
Gra stała się bardziej wyrównana i ostra. W 70. minucie doszło do kontrowersji – sędzia początkowo podyktował rzut karny dla Legii po faulu na Oskarze Pietuszewskim, ale po analizie VAR zmienił decyzję. W trakcie zamieszania doszło do przepychanek, w wyniku których Paweł Wszołek i Mateusz Skrzypczak otrzymali żółte kartki.
Decydujące ciosy Legii
Wszystko wskazywało na to, że mecz zakończy się dogrywką, ale w 85. minucie Legia zadała decydujący cios. Ryoya Morishita uderzył precyzyjnie z pola karnego i dał gospodarzom prowadzenie.
Jagiellonia rzuciła się do ataku, ale nie potrafiła stworzyć klarownych okazji. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry (90+10) Morishita zdobył swoją drugą bramkę, ustalając wynik na 3:1 i przypieczętowując awans Legii do półfinału Pucharu Polski.
Co dalej dla Jagiellonii?
Dla Jagiellonii Białystok odpadnięcie z Pucharu Polski oznacza skupienie się na dwóch pozostałych rozgrywkach – PKO BP Ekstraklasie, gdzie walczą o mistrzostwo Polski, oraz Lidze Konferencji Europy.
Podsumowanie – Legia lepsza w kluczowych momentach
Mimo ambitnej postawy Jagiellonii to Legia wykorzystała swoje szanse i awansowała do półfinału. Goście dobrze radzili sobie w pierwszej połowie, ale w decydujących momentach to gospodarze pokazali większą skuteczność i kontrolę nad grą.
Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok 3:1 (0:1)
Bramki:
- 30’ Jarosław Kubicki (Jagiellonia)
- 53’ Jan Ziółkowski (Legia)
- 85’ Ryoya Morishita (Legia)
- 90+10’ Ryoya Morishita (Legia)
Żółte kartki:
- Legia: Maximillian Oyedele, Paweł Wszołek, Bartosz Kapustka
- Jagiellonia: Mateusz Skrzypczak, Taras Romanczuk, Afimico Pululu