Piłkarze Jagiellonii Białystok staną przed ogromnym wyzwaniem. W 9. kolejce PKO BP Ekstraklasy zmierzą się na wyjeździe z liderem tabeli, Wisłą Płock. To spotkanie zapowiada się niezwykle trudno, ponieważ beniaminek radzi sobie w tym sezonie znakomicie. Co więcej, na własnym stadionie pozostaje bezbłędny.
Przerwa na kadrę nie służy Jagiellonii? Trener Siemieniec odpowiada
Po udanym sierpniu, wrzesień rozpoczął się dla Jagiellonii od utraty punktów w meczu z Piastem Gliwice. Mimo prowadzenia 1:0 i gry w przewadze, zespół zremisował. To wywołało dyskusję na temat formy drużyny po przerwie na mecze reprezentacji.
Trener Adrian Siemieniec stanowczo skomentował te spekulacje, twierdząc, że ocena oparta tylko na jednym wyniku jest niewłaściwa. Mówił, że narracja medialna zmienia się w zależności od rezultatu, a nie od faktów. Zwrócił uwagę na szerszy kontekst, w tym intensywny lipiec i sierpień, kiedy jego zespół rozegrał aż 11 spotkań. „Nie chcę budować narracji, tylko mówić językiem faktów” – podkreślił, dodając, że nawet zwycięstwo w Gliwicach nie byłoby dla niego „wybitnym meczem”.
Beniaminek postrachem całej Ekstraklasy
Najbliższy rywal Jagiellonii to prawdziwe zaskoczenie tego sezonu. Wisła Płock imponuje bilansem, a jej wygrane nie są dziełem przypadku. Jak zauważył trener Siemieniec, „Nafciarze rzadko tracą gole, a potrafią stworzyć zagrożenie pod bramką rywala”. Zwrócił także uwagę na grę Łukasza Sekulskiego, byłego zawodnika Jagiellonii, który rozwija się w Płocku i jest groźnym napastnikiem.
Jaga jedzie do Płocka po zwycięstwo
Mimo że Wisła u siebie jest bezbłędna, trener Jagiellonii jest zdeterminowany. Zapewnił, że jego zespół jedzie do Płocka po trzy punkty. Mecz z Wisłą będzie pierwszym z serii wyjazdowych spotkań w tym miesiącu. To duże wyzwanie dla drużyny. Ostatni raz z Wisłą, Jagiellonia mierzyła się w sezonie 2022/2023. Wtedy w Płocku wygrała 4:2, a w Białymstoku padł remis 1:1.
Spotkanie z Wisłą Płock rozpocznie się w piątek (19.09) o godzinie 20:30.