Jagiellonia Białystok rozbija Cercle Brugge!

Jagiellonia Białystok Cercle Brugge 3:0
Fot: Jagiellonia Białystok
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Jagiellonia Białystok zapisała kolejny piękny rozdział w swojej historii! Po kapitalnej drugiej połowie i dominacji nad Cercle Brugge, mistrzowie Polski wygrali 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Dzięki temu białostoczanie są już jedną nogą w ćwierćfinale europejskich rozgrywek.

Początek pełen emocji – pierwsza połowa bez goli

Spotkanie na Chorten Arenie rozpoczęło się od dynamicznych ataków Jagiellonii. Już w 3. minucie doskonałą okazję miał Jesus Imaz, ale jego strzał poszybował nad poprzeczką. Niestety, niedługo później trener Adrian Siemieniec musiał dokonać wymuszonej zmiany – kontuzji doznał Norbert Wojtuszek, którego zastąpił Dusan Stojinović.

Przez kolejne minuty gra się wyrównała, a Belgowie kilkukrotnie zagrozili bramce Sławomira Abramowicza. Najpierw niecelnie uderzył Malamine Efekele, a później Alan Minda sprawdził czujność bramkarza Jagiellonii. W odpowiedzi Żółto-Czerwoni ruszyli z groźnymi kontrami – szansę miał Darko Churlinov, jednak zamiast strzelać, zdecydował się na drybling, który został skutecznie zatrzymany przez obrońców Cercle.

Pod koniec pierwszej połowy gospodarze ponownie przyspieszyli tempo. Strzały oddawali Mateusz Skrzypczak i Jesus Imaz, ale wciąż brakowało skuteczności. Do przerwy wynik pozostawał bezbramkowy, choć emocji nie brakowało.

Druga połowa pod dyktando Jagiellonii – Pululu bohaterem meczu!

Jagiellonia wyszła na drugą część gry niezwykle zmotywowana. Już w pierwszych minutach świetną okazję miał Miki Villar, ale jego strzał obronił Maxime Delanghe. Chwilę później groźnie z rzutu wolnego uderzył Churlinov, lecz piłka minimalnie minęła bramkę.

Przełomowa okazała się 61. minuta meczu, gdy Abu Francis obejrzał drugą żółtą kartkę i Cercle Brugge musiało grać w osłabieniu. Jagiellonia wykorzystała przewagę liczebną w najlepszy możliwy sposób – już osiem minut później Afimico Pululu pewnie wykorzystał rzut karny po zagraniu ręką Malamine Efekele i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie!

Napór Żółto-Czerwonych nie osłabł – w 75. minucie Taras Romanczuk podwyższył wynik po rykoszecie, a zaledwie trzy minuty później Afimico Pululu strzelił swoją drugą bramkę w spektakularnym stylu, popisując się fenomenalną przewrotką. Białostoczanie całkowicie zdominowali Cercle Brugge i pewnie dowieźli zwycięstwo 3:0 do końca spotkania.

Jaga jedną nogą w ćwierćfinale!

Jagiellonia Białystok pokazała, że nie boi się europejskich rywali i jest gotowa na historyczny awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Przed rewanżem w Belgii mistrzowie Polski mają ogromną przewagę, ale na pewno nie mogą jej zlekceważyć.

Czy Żółto-Czerwoni zapiszą się w historii polskiego futbolu? Przekonamy się już wkrótce!

Jagiellonia Białystok – Cercle Brugge 3:0 (0:0)

Bramki: Pululu 69′ (k), 78′, Romanczuk 75′

Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek (11′ Stojinović), Skrzypczak, Ebosse, Moutinho – Villar (85′ Pietuszewski), Flach (61′ Romanczuk), Kubicki (85′ Silva), Imaz, Churlinov (62′ Hansen) – Pululu

Cercle Brugge: Delanghe – Diakite, Perrin (46′ Ravych), Utkus – Efekele, Francis, Agyekum (76′ Engwanda), Somers, Nazinho (68′ Magnee) – Augusto (85′ Brunner), Minda (68′ Nunes)