Jagiellonia Białystok o krok od Ligi Konferencji, ale z kontuzją kapitana

Jagiellonia Białystok Liga Konferencji
Fot: Jagiellonia Białystok
Udostępnij na Facebook
Udostępnij na Twitter

Jagiellonia Białystok pewnie pokonała albańskie Dinamo City Tirana 3:0 w pierwszym meczu eliminacji do Ligi Konferencji, stawiając ogromny krok w stronę historycznego awansu do fazy ligowej. Wynik cieszy, jednak po spotkaniu na ustach kibiców pojawiły się pytania o zdrowie kapitana zespołu, Tarasa Romanczuka. Trener Adrian Siemieniec podsumował starcie, nie kryjąc zadowolenia, ale też ostrożności przed rewanżem.

Trener Jagiellonii podsumowuje mecz i docenia kibiców

Na pomeczowej konferencji prasowej Adrian Siemieniec podziękował kibicom za wsparcie, doping i frekwencję, a także pogratulował drużynie. Zwrócił uwagę, że choć wynik 3:0 jest świetną zaliczką, to tylko połowa drogi do awansu.

„Jesteśmy zadowoleni z tego starcia i to nie tylko z wyniku, ale to jest dwumecz. Za tydzień trzeba to wszystko potwierdzić, że zasługujemy na awans. Musimy utrzymać koncentrację i pojechać tam na trudny mecz” – powiedział szkoleniowiec.

Siemieniec podkreślił, że choć jego sztab dokonał szczegółowej analizy rywala, w trakcie meczu goście zaskoczyli go swoją szybkością, co nie było tak widoczne na nagraniach wideo. Ostrzegł, że zawodnicy Dinama potrafią wykorzystać momenty nieuwagi, co stanowi zagrożenie.

Zmartwienie o zdrowie Romanczuka i Drachala

Zwycięstwo cieszy, ale cień na atmosferę rzuciła kontuzja Tarasa Romanczuka. Kapitan Jagiellonii musiał opuścić boisko, a jego stan zdrowia jest niepokojący.

„Żeby powiedzieć coś na temat Romanczuka, potrzebujemy chwili na diagnozę. Zobaczymy, co będzie z Tarasem, który zgłosił w trakcie meczu, że nie może kontynuować gry” – przyznał Siemieniec.

Trener odniósł się również do sytuacji Dawida Drachala. Z powodu problemów zdrowotnych nie mógł on w pełni wziąć udziału w meczu. Siemieniec zauważył, że intensywny kalendarz, obejmujący dziewięć spotkań w ciągu miesiąca, mocno obciąża zawodników, wyrażając jednocześnie dla nich wielki szacunek za ich wysiłek.

Perspektywy i dalsze kroki

Przed rewanżem w Tiranie Jagiellonia jest w komfortowej sytuacji. Ewentualny brak Taras Romanczuka byłby jednak dużym osłabieniem, ponieważ jest on sercem i liderem zespołu. Mimo to, Jagiellonia w tym sezonie udowodniła, że ma silną ławkę rezerwowych. Kluczowe będzie utrzymanie koncentracji i unikanie błędów, by bezpiecznie przypieczętować awans.