Mimo że ćwierćfinałowe starcie Legii Warszawa z Jagiellonią Białystok zakończyło się już kilka dni temu, dyskusje wokół meczu nadal trwają. Tematem numer jeden nie są jednak gole czy widowiskowe akcje, lecz kontrowersyjne decyzje sędziowskie, które zdaniem wielu osób mogły wpłynąć na wynik spotkania. Jagiellonia nie zamierza odpuszczać i oficjalnie skierowała sprawę do PZPN-u oraz UEFA.
Kontrowersje wokół meczu – Jagiellonia czuje się poszkodowana
Przypomnijmy, że Legia pokonała Jagiellonię 3:1, awansując do półfinału Pucharu Polski. Jednak zdaniem działaczy i kibiców białostockiego klubu sędziowie podjęli decyzje, które wypaczyły wynik spotkania. Głównym zarzutem jest brak podyktowania dwóch rzutów karnych dla Jagiellonii:
- Pierwsza kontrowersja dotyczy zatrzymania piłki ręką przez Ilję Szkurina po strzale Afimico Pululu. Mimo interwencji VAR, sędzia Piotr Lasyk nie zdecydował się na odgwizdanie przewinienia.
- Druga sytuacja miała miejsce w 70. minucie, gdy Oskar Pietuszewski został sfaulowany w polu karnym. Początkowo arbiter wskazał na jedenasty metr, ale po długiej analizie VAR zmienił decyzję i odwołał rzut karny, co spotkało się z ostrą reakcją piłkarzy i sztabu Jagiellonii.
Choć Szymon Marciniak (odpowiedzialny za VAR) oraz Piotr Lasyk wyjaśnili swoje decyzje po meczu, Jagiellonia nie zamierza odpuszczać i domaga się niezależnej analizy wydarzeń boiskowych.
Jagiellonia składa skargę do UEFA i PZPN
W piątek, 28 lutego 2025 roku, Zarząd Jagiellonii Białystok SSA oficjalnie skierował wniosek do Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz do Komitetu Sędziowskiego UEFA. Klub domaga się szczegółowej interpretacji spornych sytuacji oraz ich zgodności z obowiązującymi przepisami.
– Nie oczekujemy jedynie wyjaśnień ze strony sędziów, ale rzetelnej oceny sytuacji przez instytucje nadzorujące arbitraż – czytamy w oficjalnym komunikacie klubu.
To nie pierwsza sytuacja, w której polski klub decyduje się na zgłoszenie sprawy do międzynarodowych organów piłkarskich. Władze Jagiellonii liczą na to, że UEFA przeprowadzi niezależną analizę i wyciągnie konsekwencje, jeśli stwierdzi błędy sędziowskie.
Co może wyniknąć z wniosku Jagiellonii?
Choć nie ma szans na powtórzenie meczu, to Jagiellonia liczy na:
- Oficjalne stanowisko UEFA i PZPN w sprawie kontrowersyjnych decyzji.
- Możliwe konsekwencje dla arbitrów, jeśli UEFA uzna, że sędziowie popełnili błędy.
- Zwiększenie transparentności pracy sędziów i podjęcie kroków, które w przyszłości mają zapobiec podobnym sytuacjom.
Decyzja UEFA oraz PZPN może być kluczowa dla dalszej dyskusji o jakości sędziowania w Polsce i wpływu technologii VAR na wyniki meczów.
Podsumowanie – czy Jagiellonia ma rację?
Niezależnie od finalnej decyzji UEFA, sprawa meczu Legia – Jagiellonia pokazuje, jak istotna jest transparentność i rzetelność sędziowania w kluczowych spotkaniach. Kibice Jagiellonii czują się poszkodowani, a klub postanowił działać, zamiast pozostawić sprawę bez wyjaśnienia.
Teraz pozostaje czekać na odpowiedź organów piłkarskich. Czy PZPN i UEFA uznają argumenty Jagiellonii za słuszne? Odpowiedź poznamy w najbliższych dniach.