Miniony weekend na podlaskich drogach okazał się wyjątkowo niebezpieczny. Policjanci z białostockiej komendy zatrzymali trzech nietrzeźwych kierowców. Rekordzista miał ponad 3 promile alkoholu i dachował fiatem, narażając nie tylko swoje zdrowie, ale też bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.
Kontrola prędkości zakończona zatrzymaniem
Pierwszy z kierowców wpadł podczas kontroli prędkości. 22-letni mieszkaniec powiatu kierował fiatem, mimo że miał blisko promil alkoholu w organizmie. Za przekroczenie prędkości otrzymał 300-złotowy mandat i 5 punktów karnych. Policjanci zatrzymali również dowód rejestracyjny auta z powodu braku ważnych badań technicznych.
Kolumbijczyk zatrzymany w centrum Białegostoku
Kolejny nietrzeźwy kierowca został ujęty w centrum miasta. 37-letni obywatel Kolumbii prowadził opla, jadąc od krawędzi do krawędzi jezdni. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze od razu zdecydowali o odholowaniu pojazdu na policyjny parking.
Dachowanie z ponad 3 promilami
Najpoważniejsze zdarzenie dotyczyło 45-letniego kierowcy fiata, który dachował na drodze wojewódzkiej w powiecie białostockim. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zastali rannego mężczyznę przy pojeździe. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 3 promile alkoholu we krwi. Dodatkowo wyszło na jaw, że posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Obecnie funkcjonariusze ustalają pełen zakres jego odpowiedzialności.
Policja apeluje o rozsądek
Białostoccy policjanci przypominają, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest poważnym przestępstwem. Grozi za nie kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz utrata prawa jazdy. Co więcej, każdy, kto decyduje się na jazdę po alkoholu, stwarza śmiertelne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu. Dlatego funkcjonariusze konsekwentnie apelują o rozwagę i podkreślają, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drogach spoczywa na każdym kierowcy.