Radny Krzysztof Stawnicki zaproponował wprowadzenie przycisku „bułka” w białostockich parkomatach, który pozwoliłby na darmowe parkowanie przez 15-20 minut. Magistrat odrzucił jednak tę koncepcję, powołując się na brak podstaw prawnych. Czy rozwiązanie to mogło zwiększyć rotację pojazdów i poprawić sytuację kierowców?
Przycisk „bułka” – propozycja krótkiego parkowania za darmo
W obliczu rosnącego niezadowolenia mieszkańców Białegostoku związanych z podwyżkami opłat za parkowanie, radny Krzysztof Stawnicki zaproponował ciekawe rozwiązanie. Jego pomysł zakładał wprowadzenie specjalnego przycisku „bułka” w miejskich parkomatach, który pozwalałby kierowcom na darmowe parkowanie przez krótki czas – od 15 do 20 minut.
– Często mieszkańcy potrzebują zaparkować tylko na chwilę, np. po zakupy czy w celu załatwienia spraw urzędowych. Przycisk „bułka” mógłby zwiększyć rotację pojazdów i poprawić dostępność miejsc parkingowych – tłumaczył radny.
Magistrat odrzuca propozycję radnego
Jednakże władze miasta szybko odrzuciły koncepcję radnego. Sekretarz miasta w odpowiedzi na interpelację wskazał, że zgodnie z ustawą o drogach publicznych wprowadzenie zerowej stawki w strefie płatnego parkowania jest niemożliwe.
– Przepisy wymagają ustalenia opłat w sposób progresywny, co wyklucza darmowe parkowanie, nawet na krótki czas – wyjaśnił sekretarz.
Magistrat podkreślił także, że ostatnie zmiany w opłatach już przynoszą zamierzony efekt, zmniejszając średni czas postoju w strefie płatnego parkowania o 16 minut.
Czy warto wrócić do tematu?
Mimo negatywnej decyzji władz miasta, propozycja radnego Stawnickiego wywołała dyskusję wśród mieszkańców i może być sygnałem dla magistratu, że obecny system wymaga dostosowania. Wzrost opłat parkingowych budzi napięcia, a władze powinny szukać kompromisów między obowiązującym prawem a potrzebami obywateli.