Napastnik Jagiellonii Białystok, Lamine Diaby-Fadiga, został zatrzymany za jazdę ulicami miasta z prędkością ponad 130 km/h, nie posiadając prawa jazdy. Sprawa, dotychczas utrzymywana w tajemnicy, trafiła do sądu, a piłkarz już usłyszał wyrok.
Przekroczenie prędkości i brak prawa jazdy
Lamine Diaby-Fadiga, napastnik Jagiellonii Białystok, został zatrzymany przez policję za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego. Piłkarz pędził ulicami Białegostoku z prędkością ponad 130 km/h. Podczas kontroli okazało się, że nie posiada prawa jazdy – ani polskiego, ani francuskiego, ani żadnego innego.
Sprawa wyszła na jaw po czasie
Choć incydent miał miejsce jakiś czas temu, klub skutecznie wyciszył sprawę, aby nie przedostała się do opinii publicznej. Dopiero teraz dziennikarz Piotr Wołosik ujawnił szczegóły w programie „Misja Futbolu”.
Sąd wydał wyrok
Sprawa trafiła do sądu, który na posiedzeniu bez udziału stron uznał piłkarza za winnego. Nałożono na niego grzywnę w wysokości 2 tys. zł oraz 7-miesięczny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Wyrok nie jest prawomocny.
Przeszłość piłkarza pełna kontrowersji
Lamine Diaby-Fadiga to zawodnik, który już wcześniej miał problemy z prawem. Kilka lat temu, grając we Francji, ukradł koledze z szatni zegarek wart 70 tys. euro.